Rocznica pogromu kieleckiego

Dziś obchodzimy tragiczną 73. rocznicę Pogromu kieleckiego. To było zdarzenie fatalne, polała się krew. Polscy Żydzi ocaleni z Szoa, zdali sobie sprawę, że Ojczyzna się ich wyrzekła, i że Hitler triumfuje. Polacy w Kielcach dali mu pośmiertne zwycięstwo.

W Roku Marka Edelmana warto przypomnieć jego wspomnienie:

„Wszystko, o czym pisze Gross, to przecież prawda. Byłem z moim przyjacielem Antkiem Cukiermanem w Kielcach następnego dnia po pogromie. Jechaliśmy zorganizowanym przez wojsko pociągiem z kuchnią polową i lekarstwami dla ofiar. Po drodze widziałem, co się dzieje na stacjach. Na każdej niemal leżały trzy, cztery ciała przykryte gazetami. To byli Żydzi zamordowani w tzw. akcji wagonowej. W Centralnym Komitecie Żydowskim było zarejestrowanych 1300 czy 1500 takich przypadków. A ilu nie zarejestrowano? Zatrzymywanie pociągów, wyciąganie i zabijanie Żydów to była wtedy powszechna rzecz.”

Całość rozmowy z Joanną Szczęsną

W Kielcach działa człowiek wybitny, Bogdan Białek, którego miałem honor poznać i się z nim zaprzyjaźnić. Zaprosił mnie wraz z moją córką, Natalią, swego czasu do Kielc, gdzie prowadziliśmy warsztaty antydyskryminacyjne w tamtejszych szkołach, takie same, jakie wcześniej organizowaliśmy w Warszawie z ramienia Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita.

W Kielcach poznałem osobiście twórców scenariusza naszych lekcji. Scenariusz od wielu lat wisi w internecie, lecz mało kto zeń korzysta i może to jedna z przyczyn, dlaczego w tej chwili w Polsce kwitnie rasizm, antysemityzm i ksenofobia. Społeczeństwo ulega faszyzacji PiS-u i pokrewnych ugrupowań.

Oto link, o którym wyżej wspomniałem – gotowe lekcje.

Bogdan jest redaktorem naczelnym „Charakterów”, byłym dysydentem PRL-owskim, działa w Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów. Jest prezesem kieleckiego Stowarzyszenia im Jana Karskiego. Od wielu dekad działa na rzecz dialogu polsko-żydowskiego i zachowania pamięci o ofiarach pogromu.

Dzisiejsza data wiąże się ze wzruszającą uroczystością, którą rokrocznie organizuje w Kielcach.

15 lat temu Marek Edelman odwiedził Kielce na zaproszenie Bogdana Białka. Powiedział wówczas:

„Byłem w Kielcach dzień po pogromie. Widziałem martwych ludzi, krew na chodnikach. Od tego czasu nie przyjeżdżałem tutaj. Minęło ponad 50 lat i znów tu jestem. Czas wyplenił zło z tego miasta. Kielce to jest już inne, lepsze miasto. To, że powstało tu gimnazjum Karskiego, najlepiej o tym świadczy. Nadanie imienia nie jest ważne dla gości czy urzędników, to jest ważne dla tego miasta. Patrzę na waszą młodzież i bardzo się cieszę. Powtórzę jeszcze raz to, co już wcześniej mówiłem. Ci ludzie będą żyli w pięknej i wolnej Polsce. Takiej, jaką sobie Karski wymarzył.”

Przykład ogromnej pracy Bogdana pokazuje, jak nawet najgorsze karty historii mogą stanowić nie tylko ostrzeżenie, ale przede wszystkim pretekst do mozolnego budowania. Dziś myślami bądźmy w Kielcach.
Ilustracja – kadr z filmu

Opublikowany przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego Środa, 3 lipca 2019

Antysemicka heca na 50-lecie Marca ’68

Adam Michnik podsumowuje: Znam tę melodię i ten charakter pisma – to muzyka i słowa komunistów Mieczysława Moczara z 1968 r. Ci z kolei powtarzali monologi przedwojennych faszystów z ONR.”
czytaj więcej…