Kijowski alimenciarz, czyli zbiorowy lincz

Praktycznie każdy w Polsce słyszał, że Kijowski to alimenciarz. A nawet – naczelny alimenciarz Polski. Mało kogo interesuje, jak jest naprawdę. W masowej kulturze pojawiła się taka zbitka i nic więcej nie jest ważne. Każdy ma prawo opluć Kijowskiego na ulicy. Każdy ma prawo odmówić mu prawa do istnienia w przestrzeni publicznej. Każdy ma prawo odmówić mu prawa do posiadania poglądów, a tym bardziej do wyrażania opinii. Na jakikolwiek temat. Bo alimenciarz… czytaj więcej…