Jak to było z „fakturami”?

Rok temu na Fejsie Jan Raszewski przeanalizował nagonkę fakturową na Mateusza Kijowskiego. Przypominam ten tekst, byśmy nie zapomnieli, jak było naprawdę, a czego pismaki wiedzieć nie chcą:

Wszyscy piszą, jakie mają wątpliwości, no to trzeba nad nimi się pochylić. Ponieważ jestem prostym człowiekiem, więc wypisałem sobie każdą z osobna. Ponieważ słabo się z nimi identyfikuję, więc nie umiem ocenić, które są ważniejsze, dlatego uszeregowałem je alfabetycznie.

czytaj więcej…

Rok grillowania Mateusza

20.07.2017 Mateusz Kijowski i Przemysław Wiszniewski na pikiecie PO 3 x WETO pod PADem

Szanowni Państwo,

mija rok od obrzydliwej nagonki na naszego Mateusza. Już wszyscyśmy do tego przywykli. Temat przestał być sexy. Mateusz Kijowski miał być alimenciarzem, uchylać się od płacenia na swoje (dorosłe) dzieci. Okazało się, że nie, nie jest alimenciarzem. Nawet pisowska prokuratura musiała umorzyć śledztwo w tej sprawie i umorzyła w czerwcu ubiegłego roku.

Czy którykolwiek z obślizgłych przedstawicieli pisowskiej szczujni odszczekał w związku z tym swoje oskarżenia? Nie, nie odszczekał. Po co? czytaj więcej…

Egoizm nasz powszedni

Szanowni Państwo,
kaczyści rządzą, ponieważ Polacy statystyczni przejęli ich styl myślenia. Cóż to za styl? PiS wmówił Polakom, że egoizm jest najwyższą wartością.
Drodzy Państwo,
diagnoza powyższa jest banalna, ale w dużej mierze precyzyjna. Egoizm z pedagogicznego punktu widzenia nie jest ani dobry, ani zły, o ile delikwent go sobie uświadamia i ma nad nim kontrolę.

czytaj więcej…