TERAZ TYLKO STRAJK GENERALNY SĘDZIÓW

Równo cztery lata temu usłyszeliśmy te słowa:„Jeśli zastrajkuje kilka tysięcy sędziów, to pokażą światu, jak brutalnego dokonano ataku na niezależność sądów i niezawisłość sędziów.” Wypowiedział je b. premier Włodzimierz Cimoszewicz. Minęły cztery lata… Jego słowa są nadal aktualne, może nawet bardziej, niż wtedy.

Gdyby wówczas sędziowie zdecydowali się na strajk generalny, może nie doszłoby do całkowitej dewastacji polskiego sądownictwa? Może?

Dziś słyszymy oburzające pogróżki gówniarzy reprezentujących partię rządzącą, skierowane do sędziów. Usłyszeliśmy też prof. Safjana, który uznaje ostateczny zamach na polskie sądownictwo za wstęp do polexitu. Europa bowiem nie może tolerować państwa, które niweczy swój ustrój oparty na praworządności.

Czy teraz sędziowie zdecydują się na strajk generalny?

Niedawno uczestniczyłem w manifestacji zorganizowanej przez środowisko sędziowskie pod ministerstwem sprawiedliwości. Protestujący sformułowali tam żądania wobec władzy wykonawczej.

Adam Bodnar, rzecznik praw obywatelskich, przekonuje, że w wyniku zdemolowania sądownictwa przez partię rządzącą mamy do czynienia z dwoma porządkami prawnymi: pisowskim, w istocie bezprawnym, i opozycyjnym, który próbuje zachować prawne standardy wbrew zakusom złej władzy.

PiS idzie na zwarcie. Z furią, konfrontacyjnie i z pełną determinacją. Marzy mi się strajk generalny sędziów. Mam wrażenie, że to jedyny sposób, by powstrzymać chuliganów politycznych, którzy dokonują kroczącego zamachu stanu.
________
Fot. Piotr Olczak Na zdjęciu: z red. Dorotą Bilewicz-Bandurską i prof. Marcinem Matczakiem, krytykiem rozstroju sądownictwa dokonywanego przez Kaczyńskiego i Ziobrę

No votes yet.
Please wait...

Facebook Comments