Przeciw czemu protestujesz?

Niekiedy powiadam, że jestem mizantropem, bo faktycznie sporo mam życiowych rozczarowań w stosunku do rodzaju ludzkiego na swoim koncie. Wciąż jednak natura ludzka mnie fascynuje. Nie dzielę znajomych i nieznajomych na heteryków i LGBT. Orientacja seksualna innych raczej mnie nie interesuje. Chyba że ktoś mi swoją objawi, wówczas po prostu przyjmuję ją do wiadomości.

Nie dość tego, od razu wiem, że osoba nieheteronormatywna potencjalnie może wymagać ode mnie pomocy i wsparcia. W tym konserwatywnym społeczeństwie. Zresztą, nie tylko one, ale wszystkie osoby jakkolwiek odbiegające od statystycznej normy: niepełnosprawne, innej narodowości, wyznania, a także tradycyjnie tutaj dyskryminowane: starzy, kobiety, etc.

Poznałem w życiu sporo osób LGBT, przyjaźniłem się z Anną Grodzką, Robertem Biedroniem. To są aktywiści, którzy swoją orientację czy też tożsamość uczynili polem walki o równouprawnienie. Walki przeciw wykluczeniu. Przeciw uprzedzeniom. Stąd tak ważne Parady Równości, podczas których osoby LGBT mogą zamanifestować dumę z tego, kim są, a obserwatorzy mają szansę zaakceptować fakt, że ludzie są różni, i że w tym tkwi społeczna siła.

Poznałem też w życiu zdeklarowanych heteryków. Na przykład w rodzinie mojej żony jest młode małżeństwo, które dorobiło się dwójki dzieci, i które jako pedagog obserwuję z uwagą. Są stworzeni wprost do wychowania dzieci. Czynią to z taką łatwością i radością, że aż zazdrość bierze.

Osoby LGBT mają potrzeby rodzicielskie, lecz z przyczyn fizjologicznych nie mogą mieć własnych – wspólnych dzieci. Za granicą jednak istnieje możliwość adopcji. W moim przekonaniu alternatywa posiadania dwojga rodziców tej samej płci jest zawsze lepsza, niż sierociniec. Zresztą, ktoś przytomnie niedawno powiedział, że w Polsce dzieci boleśnie często wychowują dwie kobiety: matka z babcią…

Wydaje mi się, że człowiek nie powinien być oceniany za swoje zdolności prokreacyjne. Owszem, potomstwo jest ważne i może uszczęśliwiać, lecz człowiek jest jednak czymś więcej niż tylko stworzeniem rozrodczym. Poznałem w życiu małżeństwa bezdzietne, z którymi się przyjaźnię, i które są fascynujące, bo realizują swoje zawodowe pasje.

Moje pokolenie wzrastające za komuny niewiele wiedziało o osobach LGBT, aż strach pomyśleć jaki był nasz stopień ignorancji. Potem dowiedzieliśmy się, że w latach 70. ub. wieku władze komunistyczne z pomocą aparatu ścigania podjęły haniebną „Akcję Hiacynt”, infiltrująca środowiska gejowskie, by szukać haków na niepokornych obywateli i móc ich szantażować.

Jeśli zaś chodzi o współczesny kościół, to jest instytucję, która ma ambicje ferować moralne wyroki i kształtować etyczną stronę życia wiernych, to jestem zdezorientowany. Papież Franciszek, owszem, często czyni w kierunku osób LGBT gesty pojednawcze i serdeczne.

Wszelako polscy biskupi są odpowiedzialni za szerzenie nienawiści i pogardy w stosunku do osób LGBT, bo to ich ustami rozpętana została bezpardonowa nagonka na mniejszości seksualne w Polsce. Pokłosiem tej nagonki są liczne pobicia gejów (a także uznanych za gejów), i to niekoniecznie podczas parad, lecz w sytuacjach codziennych.

Rządząca partia PiS skwapliwie wykorzystuje nienawistne nastroje społeczne i je podsyca, by uczynić z osób LGBT kozła ofiarnego. Przypisuje się tym ludziom siłę, której nie mają, na przykład insynuując, że działają w zmowie i w porozumieniu z zagranicą, i że ich intencją jest „niszczenie polskiej rodziny”. Nikt nie precyzuje, w jaki sposób, bo wymagałoby to nie lada ekwilibrystyki rozumowej.

W ten sposób postępuje faszyzacja społeczeństwa, o której mówi prof. Andrzej Leder, który dziś uczestniczył w manifestacji pod PKiN. Oto moja rozmowa z profesorem sprzed czterech lat na temat mechanizmów wprowadzania faszyzmu w Polsce przez PiS:
Wokół Prześnionej Rewolucji

Podczas dzisiejszego zgromadzenia pytałem uczestników przeciw czemu protestują. Wielokrotnie słowo „faszyzm” padało z ich ust. Sondę zamieściłem na fanpage’u Marka Edelmana w przekonaniu, że on dziś, gdyby żył, także gwałtownie by protestował przeciwko czynieniu z naszej ojczyzny państwa faszystowskiego:
Przeciw czemu protestujesz?

Zdjęcie: Renata Zawadzka-Ben Dor z albumu:
Warszawa przeciw przemocy. Solidarni z Białymstokiem

Rating: 5.0/5. From 1 vote.
Please wait...

Facebook Comments