Nigdy więcej?

„Nigdy więcej!” jest frazą, która wynika za szlachetnych intencji, choć ilustruje zaklinanie rzeczywistości. Wiadomo bowiem, że historia lubi się powtarzać.
 
Owa idea „Nigdy więcej!” została wyryta w kamieniu na obelisku w Treblince. Zagazowano tam 800 tys. Żydów, przy czym nie Cyklonem B, ale spalinami z ciężarówek, które rurami wpuszczano do komór gazowych.
 
Prace budowlane Obozu Zagłady w Treblince zakończono 11 lipca 1942 roku. Pierwszy transport z getta warszawskiego odjechał z Warszawy do Treblinki 22 lipca, pierwszego dnia tzw. wielkiej akcji wysiedleńczej. Przybył tam 23 lipca, w dniu żydowskiego święta Tisza be-Aw.
 
O okolicach Treblinki Jan Tomasz Gross napisał książkę „Złote żniwa”. Ludność przekopywała popioły w poszukiwaniu złotych zębów i kosztowności.
 
10 lipca będziemy obchodzić kolejną rocznicę Mordu w Jedwabnem. To tylko nazwa, choć wiadomo, że analogicznych mordów dokonała na Żydach polska ludność w wielu innych miejscowościach podczas wojny. O Jedwabnem prof. Gross również napisał książkę pt. „Sąsiedzi”.
 
Został nakręcony film pod tym samym tytułem przez Agnieszkę Arnold. Władysław Pasikowski nakręcił „Pokłosie” z Maciejem Stuhrem. Prawdziwi Polacy twierdzą, że to nie przodkowie spalili żywcem Żydów w stodole, lecz Niemcy.
 
Strażnikiem pamięci, któremu zawdzięczam ubiegłoroczną peregrynację do tego miejsca żydowskiej kaźni (na zdjęciu), jest ksiądz Wojciech Lemański. Podobnie, jak strażnikiem pamięci Treblinki.
http://przemyslawwiszniewski.naczatach.pl/2018/03/18/jedwabne/
 
Szanowni Państwo,
należy o tym pamiętać, właśnie dla frazy „Nigdy więcej!” Tymczasem nie ma tygodnia, by w Polsce nie doszło do kolejnego rasistowskiego ataku. Dziś dowiedzieliśmy się, że student z Indii został pobity w gdańskim pociągu. Kopiąc go w klatkę piersiową napastnik krzyczał „Je… Arabów!”
http://trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,24973925,student-indii-zaatakowany-w-skm-napastnik-krzyczal-jebac-arabow.html
 
Innego Hindusa pobił pod koniec czerwca Polak w Aleksandrowie Łódzkim. Z kolei Polakowi, który krzyczał w Przemyślu w twarze neofaszystom „Precz z polskim faszyzmem!” policja postawiła zarzut „znieważenia narodu polskiego”…
 
Dlatego o tym wszystkim mówię, a nie dlatego, by kogokolwiek upokarzać, czy zawstydzać, czy też odciągać od milszych tematów. „Nigdy więcej!” jest możliwe jedynie wtedy, gdy będziemy pamiętać zarówno o czynach heroicznych z naszej wspólnej przeszłości, jak i podłych. Historia jest nauczycielką życia. Trzeba ją znać, nie zakłamaną, bolesną, niekiedy chwalebną.

Rocznica pogromu kieleckiego

Dziś obchodzimy tragiczną 73. rocznicę Pogromu kieleckiego. To było zdarzenie fatalne, polała się krew. Polscy Żydzi ocaleni z Szoa, zdali sobie sprawę, że Ojczyzna się ich wyrzekła, i że Hitler triumfuje. Polacy w Kielcach dali mu pośmiertne zwycięstwo.

W Roku Marka Edelmana warto przypomnieć jego wspomnienie:

„Wszystko, o czym pisze Gross, to przecież prawda. Byłem z moim przyjacielem Antkiem Cukiermanem w Kielcach następnego dnia po pogromie. Jechaliśmy zorganizowanym przez wojsko pociągiem z kuchnią polową i lekarstwami dla ofiar. Po drodze widziałem, co się dzieje na stacjach. Na każdej niemal leżały trzy, cztery ciała przykryte gazetami. To byli Żydzi zamordowani w tzw. akcji wagonowej. W Centralnym Komitecie Żydowskim było zarejestrowanych 1300 czy 1500 takich przypadków. A ilu nie zarejestrowano? Zatrzymywanie pociągów, wyciąganie i zabijanie Żydów to była wtedy powszechna rzecz.”

Całość rozmowy z Joanną Szczęsną

W Kielcach działa człowiek wybitny, Bogdan Białek, którego miałem honor poznać i się z nim zaprzyjaźnić. Zaprosił mnie wraz z moją córką, Natalią, swego czasu do Kielc, gdzie prowadziliśmy warsztaty antydyskryminacyjne w tamtejszych szkołach, takie same, jakie wcześniej organizowaliśmy w Warszawie z ramienia Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita.

W Kielcach poznałem osobiście twórców scenariusza naszych lekcji. Scenariusz od wielu lat wisi w internecie, lecz mało kto zeń korzysta i może to jedna z przyczyn, dlaczego w tej chwili w Polsce kwitnie rasizm, antysemityzm i ksenofobia. Społeczeństwo ulega faszyzacji PiS-u i pokrewnych ugrupowań.

Oto link, o którym wyżej wspomniałem – gotowe lekcje.

Bogdan jest redaktorem naczelnym „Charakterów”, byłym dysydentem PRL-owskim, działa w Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów. Jest prezesem kieleckiego Stowarzyszenia im Jana Karskiego. Od wielu dekad działa na rzecz dialogu polsko-żydowskiego i zachowania pamięci o ofiarach pogromu.

Dzisiejsza data wiąże się ze wzruszającą uroczystością, którą rokrocznie organizuje w Kielcach.

15 lat temu Marek Edelman odwiedził Kielce na zaproszenie Bogdana Białka. Powiedział wówczas:

„Byłem w Kielcach dzień po pogromie. Widziałem martwych ludzi, krew na chodnikach. Od tego czasu nie przyjeżdżałem tutaj. Minęło ponad 50 lat i znów tu jestem. Czas wyplenił zło z tego miasta. Kielce to jest już inne, lepsze miasto. To, że powstało tu gimnazjum Karskiego, najlepiej o tym świadczy. Nadanie imienia nie jest ważne dla gości czy urzędników, to jest ważne dla tego miasta. Patrzę na waszą młodzież i bardzo się cieszę. Powtórzę jeszcze raz to, co już wcześniej mówiłem. Ci ludzie będą żyli w pięknej i wolnej Polsce. Takiej, jaką sobie Karski wymarzył.”

Przykład ogromnej pracy Bogdana pokazuje, jak nawet najgorsze karty historii mogą stanowić nie tylko ostrzeżenie, ale przede wszystkim pretekst do mozolnego budowania. Dziś myślami bądźmy w Kielcach.
Ilustracja – kadr z filmu

Opublikowany przez Stowarzyszenie im. Jana Karskiego Środa, 3 lipca 2019