Kijowski dobry na wszystko

Szanowni Państwo,
w tzw. „mediach niepokornych”, czyli prorządowych zawrzało. Powodem jest nasz Mateusz Kijowski i jego obecność na licznych ostatnio protestach.

„Zadymiarz Kijowski znów w akcji” (tzw. Telewizja Republika);
„Żaden protest antyrządowy nie obejdzie się bez niego. „Obrońca demokracji” nie zawiódł i tym razem” (tzw. TV „Niezależna”);
„Etatowy protestujący. Kijowski na manifestacji opiekunów osób niepełnosprawnych” (tzw. DoRzeczy).

To zaledwie garść przykładów. Media kaczystowskie wytykają Mateuszowi Kijowskiemu, że był dziś pod Sejmem uczestnikiem pikiety wspierającej rodziców niepełnosprawnych dorosłych, protestujących w Sejmie przeciw brakowi należytej opieki socjalnej ze strony państwa.

I że był pod sądem, w którym Donald Tusk zeznawał w charakterze świadka w dziwacznym procesie wytoczonym panu Arabskiemu przez sektę smoleńską.

Oczywiście, taki jest nasz obywatelski obowiązek, żeby być tam, gdzie trzeba, ponieważ wynika to z charakteru opozycji ulicznej. Kaczystom nie w smak, że jeszcześmy się nie poddali.

Zresztą, ostatnio byłem z Mateuszem Kijowskim na niezależnych obchodach 75. rocznicy wybuchu Powstania w Getcie Warszawskim (niezależnych od obstrukcyjnej władzy, która próbuje zawłaszczyć sobie nie tylko naszą współczesność, ale i historię). Mateusz uczcił też z ODnową 3 rocznicę śmierci prof. Władysława Bartoszewskiego na wojskowym cm. powązkowskim.

Towarzyszymy Mateuszowi, a Mateusz towarzyszy nam. Jest z nami także zazwyczaj Elżbieta Pawłowicz i wielu innych zacnych opozycjonistów chodnikowych.

Kaczyści są wściekli, że jeszcze nam się chce, co wydaje się niekonsekwencją: pamiętam, że ongiś zarzucali nam bierność obywatelską i lżyli od „lemingów”. Teraz nasza aktywność im się z kolei nie podoba. Cóż, akurat kaczystom nie mamy zamiaru dogadzać.

Rating: 2.8/5. From 11 votes.
Please wait...

Facebook Comments