Do Jedwabnego

Inicjatywa ODnowa, organizuje wyjazdowy milczący protest przeciwko obecności antysemityzmu w publicznym dyskursie, przeciwko pobłażaniu i przyzwalaniu na ksenofobię, rasizm, nacjonalizm. Przeciwko „polityce historycznej”, której celem jest zbiorowa amnezja i narodowa niepamięć. Przeciwko rekonstrukcji żydożerczej fali z Marca ’68.

Organizatorzy z ODnowy opisują nasz protest i wybór daty w taki oto sposób:

„19 marca 2018 mija pięćdziesiąta rocznica wiecu PZPR w sali kongresowej, na którym to duchowy poprzednik Jarosława Kaczyńskiego, tow. Gomułka, rozpoczął antysemicki festiwal nienawiści, zakończony zmuszeniem do emigracji większości Polaków narodowości żydowskiej. Obecny nierząd zdaje się propagować podobną atmosferę i – na użytek wewnętrzny – wskazuje znów tego samego, wewnętrznego wroga.

Jest takie miasteczko w Podlaskiem. Miasteczko, gdzie każdy, kto pojawi się z zewnątrz, zwłaszcza z aparatem fotograficznym, automatycznie uznawany jest za Żyda. To Jedwabne. Autochtoni patrzą na przyjezdnych nieufnie. Często ze strachem. Ich przodkowie zrobili bowiem to, co zrobili.

Zapraszamy Państwa do wyjazdu – oddajmy hołd zamordowanym w Jedwabnem. Wyraźmy sprzeciw wobec rozbudzania demonów antysemityzmu. Bądźmy Żydami. Pojedźmy w przeddzień rocznicy wiecu w kongresowej – 18 marca.

Zgłosiło się sporo chętnych. Prosimy o kontakt z deklaracją wyjazdu w wydarzeniu. Wtedy zorganizujemy przejazd i ustalimy konkrety.”

Tyle od organizatorów.

Dodam od siebie, że Jedwabne jest symbolem i jednym z miejsc, to prawda – najgłośniejszym, choć nie jedynym, gdzie doszło do mordu na żydowskich sąsiadach. Opisał to prof. Jan Tomasz Gross w książce „Sąsiedzi: Historia zagłady żydowskiego miasteczka”, w której zadał m.in. retoryczne pytanie „Czy można być równocześnie prześladowcą i ofiarą?”. Powstały filmy Agnieszki Arnold: „Gdzie mój starszy syn, Kain?” oraz „Sąsiedzi”. Anna Bikont napisała książkę „My z Jedwabnego”. Nie po to, by epatować zbrodnią, lecz by pamiętać.

Pamięć należy bowiem do jasnej sfery, a niepamięć spowijają mroki. Pamięć jest święta, choć nie jest ani dobra, ani zła. Barbara Engelking w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką („Co naprawdę o sobie wiemy”, Newsweek, 11.02.2018):
„Martwi mnie próba budowania świadomości narodowej na poziomie dziecięcego świata, w którym Polacy stanowią emanację dobra, są wyłącznie niewinnymi ofiarami”.

Wyjazd do Jedwabnego właśnie teraz jest znakiem, że nie wszyscy chcą ulegać rządowej infantylnej propagandzie, i że są wśród nas tacy, którym leży na sercu danie świadectwa prawdzie, w imię wspólnego pożytku i przyzwoitości. Wielkie dzięki dla ODnowy za tę inicjatywę!

Rating: 4.5/5. From 8 votes.
Please wait...

Facebook Comments