Antysemicka heca na 50-lecie Marca ’68

Adam Michnik podsumowuje: Znam tę melodię i ten charakter pisma – to muzyka i słowa komunistów Mieczysława Moczara z 1968 r. Ci z kolei powtarzali monologi przedwojennych faszystów z ONR.”

Polska brunatnieje nam coraz bardziej z każdym dniem. Kolor brunatny nadają jej myśli i słowa, i czyny, które krążą w publicznej przestrzeni. Krążą pomiędzy Polakami. Joanna Szczepkowska we wspaniałym, dramatycznym wyznaniu „jako Polka przeprasza za swojego dziadka”, który powiedział: »Za co szanuję Hitlera – to za to, że wymordował Żydów«. Identyczne nieomal zdanie przywołuje Józef Mackiewicz w liście do Juliusza Sakowskiego (cyt. za: Włodzimierz Bolecki, „Ptasznik z Wilna. O Józefie Mackiewiczu”, wyd. Arcana, Kraków 2007, s. 660):
„W okresie okupacji nie było dosłownie ani jednego człowieka, który by nie słyszał powiedzonka: „Jedną rzecz Hitler dobrze zrobił, że zlikwidował Żydów, tylko nie trzeba o tym głośno mówić” (…) dyspozycja tego zakłamania aprobowana i przyjęta została przez cały niemal kolektyw narodowy.”

Kryzys w relacjach żydowsko-polskich tak łatwo się nie skończy. Wszystko wskazuje na to, że on się dopiero zaczyna. Za komuny relacje te były żadne. Dość wspomnieć, że komuniści zerwali stosunki dyplomatyczne z Izraelem jeszcze 12 czerwca 1967 roku. Ponownie nawiązano te stosunki dopiero za III RP.

Tu trzeba koniecznie i pilnie zaznaczyć, że trudno utożsamiać Żydów polskich z Izraelem. Przykładowo, Marek Edelman trwał w przekonaniu, że to Polska jest jego jedyną ojczyzną. O tym, kim był Marek Edelman, opowiada Paula Sawicka.

Drugą wielką postacią z tego kręgu jest Szewach Weiss, profesor, b. poseł do Knesetu, b. ambasador Izraela w Polsce, kawaler Orderu Orła Białego. Weiss chce na niwie dialogu pełnić analogiczną rolę, co prof. Władysław Bartoszewski. Chętnie udziela wywiadów w prasie prawicowej i nie mnie oceniać skuteczność takiego przekazu. Szewach Weiss spisał wspomnienia w książce „Takie buty z cholewami”.

Na czele z Zygmuntem Rolatem forsowany był projekt pomnika, który wdzięczni Żydzi ocaleni z Zagłady wystawiliby Sprawiedliwym. Pomysł, by ulokować ów pomnik w sąsiedztwie Muzeum Polin nie spotkał się ze zrozumieniem środowisk żydowskich. Podnoszono, że akurat na terenie Getta ten pomnik stanąć nie powinien. To był jednakże jedynie spór o lokalizację, a nie samą zasadność upamiętnienia Sprawiedliwych „Ratującym – Ocaleni” przez Fundację Pamięć i Przyszłość.

IPN-owski profesor Żaryn tymczasem planował budowę pomnika Sprawiedliwych w postaci betonowej wstęgi opasującej kościół Wszystkich Świętych. Środowisko Żaryna, a także ksiądz Rydzyk, który ufundował specjalną kaplicę, szacuje liczbę Polaków ratujących Żydów na setki tysięcy, o ile nie miliony. Przed wojną proboszcz parafii przy Placu Grzybowskim, ksiądz Marceli Godlewski, był nieprzejednanym antysemitą. W czasie Zagłady ratował Żydów. Podobną ewolucję światopoglądową przeszła Zofia Kossak-Szczucka, która działała w Żegocie (Radzie Pomocy Żydom), choć przed okupacją była żydożercza.

Współcześnie poważny dyskurs na trudne tematy zakłócają wszystkowiedzący. Jednym z nich jest Jonny Daniels, prezes Fundacji From the Depths, który stwierdza: „Gdyby Żydzi mieli ratować Polaków, to nie ocalałby żaden Polak”. Okazuje się, że antysemityzm mogą niekiedy przejawiać sami Żydzi. Mr Daniels jest ulubieńcem ks. Rydzyka, z wzajemnością. Dr Ewa Kurek, Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Braun, Bronisław Wildstein i inni – to prorocy polskich nacjonalistów, którzy niezależnie od własnych korzeni sprowadzają dialog żydowsko-polski na manowce, mówiąc delikatnie. Strzeżmy się fałszywych proroków.

Niebawem spotkamy się pod tablicą upamiętniającą Emigrację Marcową na Dworcu Gdańskim w Warszawie, skąd Żydzi polscy wyjeżdżali z dokumentem podróży, czyli „biletem w jedną stronę”. Spotkanie to organizuje rokrocznie nasza niezmordowana wspaniała Gołda Tencer, szefowa Teatru Żydowskiego i Fundacji Shalom. Wydarzenia 68 roku były poniekąd wspomnieniem traumy wojennej, w wąskim znaczeniu konfrontacji z obojętnością Polaków na krzywdę (choć nie eksterminację, a „zaledwie” ekspulsję). Teraz zapowiada się kolejna rekonstrukcja traumy.

Oczywiście, dla wyrównania rachunku krzywd historycznych Polacy na ogół w tym miejscu posługują się hasłem „żydokomuny”.

„Paweł Śpiewak, dyrektor Żydowskiego Instytutu Historycznego, wielokrotnie podkreśla w swej książce, że żydokomuna to nie realne zjawisko a ideologiczny mit, w którym zbiegły się wszystkie antysemickie stereotypy z wielowiekowej tradycji oskarżania Żydów o wszelkie dziejące się zło. Zdaniem Śpiewaka termin „żydokomuny” dawał możliwość głoszenia twierdzeń, że wszyscy Żydzi są nosicielami wrogiej ideologii, czyli bolszewizmu. Struktura mitu „żydokomuny”, według Śpiewaka, zaczerpnięta została z „Protokołów mędrców Syjonu”, znanej fałszywki carskiej policji politycznej, która głosiła, że wykorzenieni z ziemi, rozprzestrzenieni w świecie Żydzi nigdy nie wrosną w narody, wśród których mieszkają, łączy ich natomiast wspólny cel, jakim jest panowanie nad światem, do którego realizacji używają i bolszewizmu, i kapitalizmu.”

W tej chwili jesteśmy uczestnikami przyspieszonego kursu problemów żydowsko-polskich, prasa wręcz od nich kipi:
1. Hartman: Premier popisał się szkolną wiedzą o historii Żydów w Polsce, „W tle pobrzmiewa wyrzut: Wy, Żydzi, nasi goście, jesteście niewdzięcznikami. Czy premier zdaje sobie sprawę ze znaczenia kodu, którym się posługuje?”;
2. Bartoszewski Junior: Władysław Teofil Bartoszewski, historyk i antropolog skomentował nowelizację ustawy o IPN. Syn Władysława Bartoszewskiego mówił w „Kropce nad i” o Żydach oraz szmalcownikach podczas drugiej wojny światowej. „Żadne państwo nie zrobiło dla Żydów więcej niż my”;
3. „Wraz z wejściem w życie nowego prawa odmawiającego polskiego udziału w nazistowskich okropnościach wiele osób obawia się narastającego antysemityzmu” – napisał w „The Observer” korespondent gazety w Polsce Christian Davies.

Takie nam Kaczyński i jego ustawa IPN zafundował „rekolekcje wielkopostne”, choć sam wyznał ostatnio, że antysemityzm jest podszeptem diabła, dodając jednakże zaraz jednym tchem, że nie trzeba przyznawać Żydom racji.

Słowa to tylko słowa.

_____________

Na zdjęciu: autor z Konstantym Gebertem

Rating: 4.3/5. From 6 votes.
Please wait...

Facebook Comments